GMINA KSIĄŻ WIELKI

Wnętrze synagogi     Synagoga stojąca na Małym Rynku w Książu Wielkim to obecnie rozpadająca się ruina. Strasząca swoim widokiem i grożąca bezpieczeństwu przechodniów. Zresztą groźne są nie tylko jej mury, bo także bywalcy tych okolic, którzy wypili tu niejedną flaszkę, stanowiącą zachętę do awantury. Zbiór butelek po rozmaitych alkoholach, jak widać na zdjęciu, jest imponujący. I nadzór budowlany, i prokuratura, nakazała zabezpieczenie tej nieruchomości aktualnemu właścicielowi – krakowskiej firmie Bielenda. Ale ta zwróciła się do Gminy z propozycją odkupienia synagogi za 60 tys. zł.

Komisja budżetu RG     Wójt Marek Szopa zreferował tę propozycję na ostatnim posiedzeniu komisji budżetu Rady Gminy (15 marca). Radni upewniwszy się, iż krakowski przedsiębiorca jest prawowitym i jedynym właścicielem synagogi, zgodnie uznali, iż trzeba tę nieruchomość odkupić, aby dłużej nie szpeciła Małego Rynku. Z tym, iż należy się potargować, bo z pewnością można nieco obniżyć cenę. Na zdjęciu członkowie komisji budżetu: Marek Gajos, Grzegorz Ptak, Henryk Huma (przewodniczący rady), Paweł Oczkowicz, Jarosław Sudański (przewodniczący komisji) oraz wójt Marek Szopa.

     Działka, na której stoi synagoga, ma 2,78 ara. Przylega do niej działka Gminy o powierzchni 2,45 ara. Jak poinformował Marek Szopa, konserwator zabytków pozwala rozebrać ruderę ale pod warunkiem, że wybudowany w tym miejscu nowy gmach będzie w wyglądzie zewnętrznym nawiązywał do pierwowzoru. Dlatego jeśli dojdzie już do zakupu, to Gmina najpierw oczyści i uporządkuje plac. A potem, po zdobyciu unijnego dofinansowania, na środku obu połączonych działek powstanie dom kultury i biblioteka.

Red.

 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem