GMINA KSIĄŻ WIELKI

57          W 2011 roku dzięki pozyskanym środkom UE ze środków PROW na lata 2007-2013 oraz ze środków własnych Gminy Książ Wielki, wybudowano w Konaszówce świetlice wiejską, przekazaną mieszkańcom w grudniu 2011 roku.
W celu prawidłowego zagospodarowania i dbałości o mienie wspólne, świetlicą zarządza Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich w Konaszówce.

         Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich w Konaszówce  jest zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym - Rejestr Stowarzyszeń , Innych Organizacji Społecznych i Zawodowych, Fundacji oraz Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej- pod numerem: KRS 0000392520, numer REGON 122419523, od dnia 21 października 2011 r.

Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich w Konaszówce liczy 25 członków w tym : 7 mężczyzn i 18 kobiet. Pierwszą Przewodniczącą reaktywowanego po 40. latach KGW była Beata Burzyńska. Obecnie Zarząd składa się pięciu członków.

W skład Zarządu wchodzą:

1) Przewodnicząca Danuta Topolska
2) Wiceprzewodnicząca Lidia Płaczek
3) Sekretarz Ewa Otak
4) Skarbnik Lidia Garbarz
5) Członek Aneta Zdeb

Do kompetencji Zarządu należy:
- Reprezentowanie Stowarzyszenia.
- Kierowanie działalnością Stowarzyszenia zgodnie ze Statutem i wytycznymi Walnego Zgromadzenia Członków.
- Preliminowanie wydatków, sporządzanie bilansu rocznego Stowarzyszenia oraz zatwierdzanie operacji finansowych.
- Zwoływanie zebrań informacyjnych członków.
- Występowanie z wnioskami do Walnego Zgromadzenia Członków o nadanie lub pozbawienie członkostwa honorowego.

- Zarządzanie majątkiem i finansami Stowarzyszenia.
- Przyjmowanie członków zwyczajnych i wspierających oraz ich odwoływanie.
Celami Stowarzyszenia Koła Gospodyń Wiejskich w Konaszówce są:

v  Integracja środowiska lokalnego.
v 
Inicjowanie wydarzeń kulturalnych, sportowych i innych akcji podnoszących jakość życia mieszkańców środowiska wiejskiego.
v 
Pobudzanie środowiska lokalnego do działania, kształtowanie właściwych postaw obywatelskich wśród dzieci, młodzieży i osób dorosłych.
v 
Promocja wsi i gminy.
v 
Ochrona dziedzictwa kulturowego wsi i gminy.
v 
Poprawne zagospodarowanie istniejącej bazy materialnej wsi i gminy.
v 
Obrona praw, reprezentowanie interesów, działanie na rzecz poprawy sytuacji społeczno - zawodowej mieszkańców gminy Książ Wielki oraz wyrównywanie szans rozwoju.
v 
Prowadzenie wśród mieszkańców działalności społeczno- wychowawczej, oświatowo – kulturalnej.
v 
Podnoszenie statusu społecznego mieszkańców wsi, ich wiedzy prawnej, ekonomicznej i zawodowej.
v 
Prowadzenie w środowisku wiejskim działalności upowszechniającej postęp w wiejskich gospodarstwach domowych i rolnictwie oraz organizowanie społeczności wiejskiej do działalności na rzecz poprawy warunków społeczno-bytowych, rozwoju różnych form pomocy społecznej.
v 
Rozwój przedsiębiorczości wśród mieszkańców, zwiększenie udziału mieszkańców w modernizacji i restrukturyzacji Gminy Książ Wielki i jej okolic.
v 
Organizowanie imprez integracyjnych, kulturalnych i edukacyjnych.
Stowarzyszenie realizuje swoje cele statutowe poprzez:

  • Organizowanie warsztatów i spotkań, których celem jest wymiana doświadczeń oraz propagowanie właściwych postaw wśród społeczności lokalnej.
    Nawiązywanie kontaktów i organizacja spotkań z innymi organizacjami i stowarzyszeniami działającymi na rzecz wsi.
    Uczestnictwo w spotkaniach z innymi KGW oraz władzami samorządowymi.
    Organizowanie działalności samopomocowej, szkoleniowej i doradczej.
  • Inicjowanie i współorganizowanie akcji w celu zgromadzenia środków finansowych na działalność statutową Stowarzyszenia.
    Organizowanie i uczestnictwo w imprezach kulturalnych i dobroczynnych na terenie lokalnym, regionalnym i ogólnopolskim.

W latach 1962-1970 działało w Konaszówce Koło Gospodyń Wiejskich. Przewodniczącą była pani Józefa Wójcik.

1

234Członkinie:

  1. Dudzicz Daniela
  2. Wydymus Barbara
  3. Garbarz Zofia
  4. Zarębska Kazimiera
  5. Madejska Bronisława
  6. Suma Grażyna
  7. Wawro Kazimiera
  8. Ptak Maria
  9. Dudek Marianna
  10. Garbarz Mirosława
  11. Król Helena
  12. Koterwa Barbara
  13. Borzęcka Helena
  14. Wydymus Krystyna
  15. Palec Stanisława

Obecnie najstarszą członkinią jest Kazimiera Zarębska, która pomimo swoich 83 lat czynnie uczestniczy w działalności Koła Gospodyń.

  Wieś Konaszówka liczy 237 mieszkańców i zajmuje 385,87 ha. Jest znana z dobrze prosperujących gospodarstw hodowlanych, a w nowej świetlicy rej wodzą panie z KGW.

v 

Rys historyczny wsi Konaszówka

  Dzieje wsi Konaszówka nierozłączne są z dziejami Książa Wielkiego, posiadającego prawa miejskie w latach 1380-1869.

v  Od XV wieku dziedzicem Konaszówki jest Jan Rabsztyński herbu Topór, który przeniósł tu folwark z Wielkiej Wsi. Później do 1879 roku należy do dóbr Książ Wielki.

v  Miejscowość Konaszówka w piśmiennictwie polskim pojawia się w XV wieku. Jan Długosz w „Historia Polonica” pisze o rycerzu Mikołaju Morawcu herbu Powała, właścicielu Konaszówki, podkomorzym krakowskim walczącym w chorągwi Andrzeja Tęczyńskiego herbu Topór - właściciela Książa Wielkiego. Cyt. „Po odniesionym zwycięstwie 15 lipca 1410 roku na polach Grunwaldu, król Władysław Jagiełło wręczył list i polecił wyruszyć do Krakowa do królowej Anny, i dostojnikom oraz całej stolicy obwieścił o wielkim triumfie polskiego oręża. Na dowód zwycięstwa Morawiec wziął z rozkazu króla zdobytą przez siebie chorągiew krzyżacką należącą do biskupa pomezańskiego Arnolda Stapika”.

v  Postać Morawca z Konaszówki uwiecznił Jan Matejko na obrazie „Grunwald”, umieszczając go między rycerstwem w wirze walki, dzierżącego w lewej ręce drzewiec chorągwi, a prawą zadając puginałem cios Krzyżakowi. Tenże Mikołaj Morawiec długo żył w Konaszówce, o czym świadczą liczne zapiski roczników sądowych powiatu ksiąskiego.

v  1421 - Jan z Melsztyna pozywa Mikołaja Morawca o to, że naszedł nocą z 2 towarzyszami miasto Książ, dopuścił się gwałtu, zranił ludzi i zadał 4 rany krwawe Maciejowi kapelanowi z Książa. Świadkowie ww. Jana przysięgają, że tenże kapelan pierwszy nie zranił nikogo.

v  1424 - Mikołaj Morawiec z Konaszówki procesuje się z Anną Ksiąską mniszką klasztoru Św. Andrzeja w Krakowie; tenże zawiera ugodę z Janem z Melsztyna. Jan winien posiadać wieczyście sadzawkę położoną między Konaszówką, a miastem Książ Wielki. Może ją zastawić groblą ziemną. Jeśliby ta sadzawka za przekopą zatapiała młyn Morawca, wówczas Jan zapłaci Morawcowi 2 grzywny i przeniesie młyn w inne miejsce.

v  1428 - Mikołaj Morawiec z Konaszówki zapisuje [drugiej] żonie Katarzynie córce Płazy z Sieciechowic 100 grzywien wiana i 100 grzywien posagu na połowie wszystkich swoich dóbr.

v  1436 - Anna c. Ninogniewa z Jakubowa zostaje trzecią żoną Mikołaja Morawca z Konaszówki, który zapisuje jej 100 grzywien wiana i 100 grzywien posagu na połowie wszystkich swoich dóbr.

v  1440 - Tenże Morawiec pozywa Jana Losza włodarza z Książa, że z 8 towarzyszami naszedł łąkę Morawca w Konaszówce i zabrał 2 pokosy siana.

v  1449 - Anna c. Piotra z Sancygniowa zostaje czwartą żoną Mikołaja Morawca, [wdowa po Mikołaju Synowcu z Żędowic [obec. Rzędowic]. Piotr z Sancygniowa czyli z Pacanowa [pow. wiślicki] zobowiązuje się wypłacić swemu szwagrowi Mikołajowi Morawcowi z Konaszówki 66 grzywien i 16 skrajców posagu swej siostry Anny.

v  1451 - Mikołaj Morawiec umiera.

v  1459 - Katarzyna zwana Morawka córka Katarzyny [drugiej żony] i Mikołaja Morawca, siostra Stanisława i Andrzeja, poślubiła Piotra z Mokrska i Rosiejowa.

v  1451- 62 - Andrzej Morawiec z Konaszówki młodszy syn Mikołaja Morawca [z drugiego małżeństwa] i Stanisław Morawiec starszy brat ww. Andrzeja, oświadczają, że ojciec ich za życia zapisał swej [czwartej] żonie Annie córce Piotra z Sancygniowa [ich macosze] 200 grzywien wiana i 200 grzywien posagu na połowie wszystkich swoich dóbr. Bracia i ich macocha zawierają układ, na mocy którego Anna ma dzierżyć dożywotnio lub do czasu powtórnego zamążpójścia wieś królewską Otolę i wieś Częstoszowice, która należała do jej zmarłego męża Mikołaja Morawca.

v  1460 - Bracia Stanisław i Andrzej synowie Mikołaja Morawca dzielą dobra; Stanisławowi przypadają całe części w Konaszówce i Głogowianach. Andrzej otrzymuje Częstoszowice i Otolę oraz wszystkie sumy na dobrach: Kolczyn, Rybitwy, Opoczno i Ostrów [w ziemi lubelskim]. Po śmierci macochy [Anny] wszystkie sumy, które ma ona zapisane na wsiach Otola i Częstoszowice jemu też przypadną.

v  1463 - Małgorzata córka Stanisława Niemsty z Krzcięcic zostaje żoną Stanisława Morawca z Konaszówki, który zapisuje jej 100 grzywien wiana i 100 grzywien posagu na połowie wszystkich swoich dóbr.

v  1467 - Zbigniew z Siadczy pozywa Stanisława z Konaszówki o to, że z 10 towarzyszami przez 6 granic najechał Dobraków, porwał kmieci Bartłomieja i Piotra, na szkodę 10 grzywien za każdego z nich i trzymał tych kmieci związanych. W czasie najazdu Stanisław i jego towarzysze dokonali 30 nacięć na drzwiach na szkodę 6 grzywien.

v  W 1468 r. Stan. Morawiec z Konaszówki zastawia za 40 grzywien Mikołajowi niegdyś z Sokolnik całą swoją część w Głogowianach z wyjątkiem kmiecia sołtysa Widłaka. Żona Stanisława [Małgorzata] winna na najbliższych roczkach w Książu zrzec się praw do wiana i posagu na tej części.

v  W 1495 r. Jakub z Częstoszowic sprzedaje za 30 grzywien Piotrowi kustoszowi kościoła parafii w Książu Wielkim 3 łany w Konaszówce [Zawadziński, Belczyński i łan Smolczyński położony koło łanu Zbykalińskiego]; W 1495-7 Konaszówka należąca do Jana Rabsztyńskiego z Tęczyna starosty sandomierskiego w tenucie Janusza z Mstowa.

v  W 1509 r. Zofia żona Mikołaja Słabosza z Putnowic [ziemia chełmska] całą swoją część dziedzictwa po [jej br.] zmarłym Andrzeju [Tęczyńskim] z Rabsztyna kanoniku krakowskim z dóbr przynależnych do → Książa Wielkiego, m.in. Konaszówkę, darowuje Stanisławowi Jakubowskiemu [h. Topór], który z kolei zapisuje te dobra Andrzejowi z Tęczyna; Andrzej z Rzeszowa darowuje Andrzejowi z Tęczyna całą swoją część dziedzictwa po ww. Andrzeju z Rabsztyna z dóbr przynależnych do → Książa Wielkiego, m.in. Konaszówkę.

v  Z Konaszówki wywodzą się od najdawniejszych dziejów postacie walczące o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej.

v  Po trzecim rozbiorze Polski, Książ Wielki jak również wieś Konaszówka, znalazły się w zaborze austriackim. Cesarstwo Austriackie prowadząc liczne wojny zasilało naszymi mieszkańcami swoje szeregi żołnierzy. Archiwa parafii Książ Wielki informują, że „ Płochaj z Konaszówki został powołany do wojska austriackiego 1798 roku, czy też żołnierz Maciej Mickoś również z Konaszówki”.

v  W 1827 roku w Konaszówce było 29 domów i 210 mieszkańców.

v  W 1845 roku zostali uwłaszczeni chłopi między innymi z Konaszówki, wchodzącej w skład klucza wielkoksiąskiego ordynata Aleksandra Wielkopolskiego.

v  Konaszówka posiadała nadziały: 8 otrzymało 25 morgowe, 10 - 12 morgowe, 2 - 7 morgowe oraz 2 - 14 morgowe. Po reformie chłopi stali się posiadaczami gruntów i płacili podatek gruntowy.

v  W Powstaniu Styczniowym w 1863 roku mieli udział również mieszkańcy wsi Konaszówka.

v  Z. Kolumna w książce „Pamiątka dla rodzin polskich” z 1868 roku” pisze, że w partyzantce powstańczej znalazł się 19 letni Julian Przedpełski syn dzierżawcy z Konaszówki. Ciężko ranny w boju pod Małogoszczą na początku 1863 roku, przewieziony został do szpitala św. Ducha w Krakowie, gdzie zmarł 29 marca 1863 r.

v  W 1879 r. Konaszówka dzieli się na 2 części prywatna i poduchowną. Ma 42 domy, 45 osad włościańskich i 413 mieszkańców. Ziemi włościańskiej 635 mórg, osada poproboszczowska w tymże roku prywatna ma 120 mórg.

v  W 30 rocznicę powstania styczniowego, tj. w 1893 roku, stanął przy skrzyżowaniu drogi do Kozłowa z drogą na Konaszówkę krzyż żelazny na kamiennym cokole. Upamiętnia on potyczkę powstańców z 1863 r. z wojskami rosyjskimi. Na cokole znajduje się wizerunek M.B. Bolesnej z tabliczką metalową z napisem 1863 r.

v  W 1916 roku w Książu Wielkim powstała placówka Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). W szeregach tej organizacji znalazł się między innymi mieszkaniec Konaszówki Władysław Franc ps. „ Włodziejowski”, brał udział w obronie Lwowa gdzie został ranny. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Zmarł w 1971 roku w Dąbrowie Górniczej.

v  W czasie walk o niepodległość Polski w latach 1914-1921, ponieśli bohaterską śmierć na polu chwały mieszkańcy Konaszówki: Jan Błajszczak (zginął pod Lwowem w 1919 r. pośmiertnie w 1931 roku odznaczony Medalem Niepodległości), Zygmunt Rybczyński, Stanisław Tabor.

v  W latach 1917/1918 należał do POW mieszkaniec Konaszówki Wincenty Błajszczak, który brał udział w wojnie polsko –bolszewickiej i w ofensywie na wschód dotarł do Białej Cerkwi. W 1920 roku dostał się do niewoli, przebywał w obozie jenieckim w Czugujewie, skąd w 1921roku zbiegł. Zmarł w 1973 roku w Konaszówce.

v  Lata okupacji w Książu Wielkim i okolicy to działalność garnizonu Werhmachtu i hitlerowskiej służby bezpieczeństwa –GESTAPO.

v  Rozpoczynając okupację tego terenu, pojawiły się zarządzenia o stosowaniu wobec Polaków surowego prawa karnego, o sądach doraźnych, obowiązku meldowania młodych mężczyzn itp.

v  Początki konspiracji wojskowej w Książu Wielkim datują się od października 1939 roku. Powstał związek Służba Zwycięstwu Polski, w którym działali: ppor. Tadeusz Bożek z Książa Wielkiego ps. „Cedro”, ppor. Jan Stasiek z Konaszówki ps. „Kaszub”. Nadali organizacji SZP kryptonim „Kozioł”. Wstępują do związku miedzy innymi sierż. Wiktor Madejski ps. „Konkol”.

v  Sformułowana 31 lipca 1944 roku 106 Dywizja Piechoty Armii Krajowej, w swoim składzie miała kompanie mobilizowane przez placówkę „Kozioł”

v  Dowódcą 1 Kompanii w II Batalionie „Semper Fidelis” był ppor. Tadeusz Bożek, ur. w Konaszówce (odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami).

v  Podporucznik Jan Stasiek, ur. W Konaszówce, dowódca plutonu w ZWZ-AK , dowódca kompanii karabinów maszynowych w samodzielnym Batalionie Partyzanckim „Suszarnia”. Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, odznaczony Krzyżem Walecznych i innymi.

v  Sierżant Wiktor Madejski, ur. W Konaszówce, był Kawalerem Orderu Wirtutii Militari oraz odznaczony Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

v  Porucznik Zygmunt Kubuśka ps. „Wilk”, ur. W Konaszówce. Odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych , Srebrnym Krzyżem zasługi z Mieczami i innymi odznaczeniami.

v  Franciszek Garbarz ps. „ Bażant”, ur. W Konaszówce.

v 

v  Polegli i pomordowani mieszkańcy Konaszówki w latach 1939-1945

v 

v  Bożek Marian lat 36, zginął w czasie próby przekroczenia granicy Rzeszy z Generalną Gubernią.

v  Górka Tadeusz lat 30, zastrzelony w marcu 1944 przez żandarmów.

v  Gajos Stanisław lat 30, żołnierz WP, poległ we wrześniu 1939 r.

v  Jarosiński Józef lat 23, żołnierz WP, poległ we wrześniu 1939 r.

v  Stasiek Barbara lat 22, żołnierz AK , oddelegowana do szpitala, zmarła w 1942 r. na chorobę zakaźną.

v  Stasiek Krzysztof lat 23, marynarz, zginął we wrześniu 1939 r. na Oksywiu w obronie Wybrzeża.

v  Stasiek Zygmunt lat 21, żołnierz AK , aresztowany w maju 1944 r. zamordowany w obozie.

v  Styczeń Stanisław lat 30, żołnierz PSZ na Zachodzie, zginął pod Tobrukiem.

v  Suma Edward lat 22, żołnierz AK ps. „Zając”, poległ w starciu z Niemcami 9 sierpnia 1944 r.

 

v 

v  Kataklizmy jakie nawiedziły Konaszówkę

v  22 sierpnia 1785 roku o 7 rano w Książu Wielkim miało miejsce trzęsienie ziemi. wstrząsy odczuwane były w zamku na Mirowie i okolicznych miejscowościach o czym pisze przebywający u margrabiego Franciszka Wielkopolskiego znakomity polski uczony Jan Śniadecki.

v  Wiosną 1813 roku wojska napoleońskie przyniosły do Książa i okolicznych wsi epidemię „zgniłej gorączki” czyli duru brzusznego, który był przyczyną śmierci wielu mieszkańców.

v  W latach w 1848 i 1849 grasowała w Książu i okolicznych wioskach cholera, przywleczona przez wojska rosyjskie, idące pod dowództwem Paskiewicza na Węgry, aby stłumić tam powstanie.    

v  W 1873 r. pojawiła się znowu epidemia cholery. W parafii wielkoksiąskiej zmarło 194 osoby. Dużo ofiar w ludziach pociągnęła za sobą kolejna epidemia cholery, która pojawiła się w lipcu 1894 roku .Zmarło w tym czasie w parafii 150 osób. Do dziś pamiątką, choć bardzo zaniedbana, jest krzyż na białym cokole w Konaszówce.

v  Na przełomie 1918/1919 roku wybuchła epidemia grypy, tzw. hiszpanki ona także pochłonęła wiele ofiar.

v  W Konaszówce znajduje się cmentarzysko tych epidemii z pamiątkowym białym krzyżem.

v  W maju 1936 była tak potężna ulewa, że fale wody toczyły się od Głogowian przez Konaszówkę do Książa, zabierając wszystko co znalazło się na drodze. Komunikacja z Miechowem została przerwana, gdyż przez szosę przelewały się z hukiem spienione fale.

v  Po długiej i śnieżnej zimie w marcu 1947 roku, przyszły gwałtowne roztopy, które pozalewały rozległe hektary ziemi , wezbrały rzeki, pozalewało drogi.

v  Gwałtowna ulewa jaka przeszła 1996 roku między innymi w Konaszówce, doprowadziła do wylania rzeki Nidzicy i pozalewania studni i piwnic.      

v 

v 

v  Działalność gospodarcza w Konaszówce

v 

v  W 1930 roku w Konaszówce Spółka Mleczarska rozpoczęła produkcję mleka i masła w nowo wybudowanym budynku. Przetwarzano 2000 l mleka dziennie, a zdolność produkcyjna masła wynosiła 2.500 kg na miesiąc.

v  Od lipca 1941 roku do końca wojny kierownikiem mleczarni był Jakub Pater, delegowany przez Laddwirtshaftliche Zentralstelle Distriktstelle Krakau.

v  W 1989 roku Spółdzielnia Mleczarska w Konaszówce zakończyła działalność.

v  W 1934 roku Konaszówce powstała Wytwórnia Wód Gazowanych Mariana Dyji. Zatrudniała 10 osób. Wytwórnię zlokalizowano w pobliżu źródła tzw. „małej rzeczki”. Woda z tegoż źródła miała wysoką ocenę jakości, produkowano oranżadę i soki. Wytwórca zaopatrywał tymi produktami sklepy w Książu Wielkim i okolicznych wsiach a także w Kozłowie, Żarnowcu i Wodzisławiu. Wytwórnię zlikwidowano w 1947 r.

v  Mieszkańcy wsi Konaszówka to w przeważającej części rolnicy. Są też sprzedawcy, nauczyciele, urzędnicy, kierowcy, pielęgniarki i wielu emerytów.

v 

Legenda o Konaszówce

W dawnych czasach największym nieszczęściem wcale nie były pożary, głód czy wojny, aczkolwiek zdarzały się bardzo często i stanowiły przyczynę wielu cierpień i ofiar. Najgorsze jednak było morowe powietrze, zaraza albo jak

teraz się mówi – epidemia. Właśnie epidemie różnych chorób wyludniały całe wsie, miasta, regiony, nawet krainy.

W dawnych czasach na wieść o zarazie mężczyźni zaprzęgali do sochy siwego woła i wieś dookoła oborywali głęboką bruzdą, że niby choroba nie przekroczy tej zaklętej rubieży. W tym czasie wszystkie kobiety i dziewczęta zbierały się w jednej chacie i przez całą noc przędły ze lnu nici i tkały zeń ofiarny ręcznik.

Przepasywano nim o świcie stojący na skraju wsi krzyż. Czy zaraza zważała na te zabiegi? Na pewno nie. Ale ludzie wówczas nie znali innego sposobu obrony, więc pozostawała tylko wiara, że te ich starania powstrzymają śmierć. Powiadają, że gdy się wdarła zaraza do wsi, biegała po drogach, kościstymi paluchami stukała w okna. Pewnego razu, gdy zaraza mknęła tak przez wieś i kołatała w okna, siedziała sobie baba o imieniu Sówka na przyzbie i przędła wełnę .

Patrzy – jakaś dziwna biała postać koło jej chaty stanęła i kosturem dzwoni po oknie.

Nie namyślając się długo pochwyciła ją za rękę i powiada:

– Przestań bębnić, bo moje dzieci już śpią!

– Ach! Odważyłaś się chwytać mnie za ręce, nikczemna! – rozzłościła się Mara i wykrzyknęła: – Czy wiesz kim jestem?!

– Skądże mam wiedzieć, miłościwa panienko – zabełkotała Sówka, bo domyśliła się nagle, kto doń zawitał.

– No to wiedz – jestem Zaraza! – wrzasnęła i zarechotała, aż babie z przerażenia mowę odjęło i z kołowrotka czółno wypadło.

– Dlaczego zadrżałaś? – rzuciła się nań Zaraza. – Nim cię uśmiercę, będziesz mi jeszcze potrzebna. Widzisz, zmordowałam się do cna wciąż na piechotę chodząc. Bierz mnie na plecy i nieś tam, dokąd ci wskażę. Uważaj jednak, abyś nie ominęła żadnej wsi czy miasta. Jeśli przyłożysz się do służby, to pozwolę ci odrobinę pożyć.

Powiedziała to i chrzęszcząc kośćmi wdrapała się Sówce na plecy. Baba wcale nie odczuła jej ciężaru. Była tak lekka, jak powietrze, chociaż morowe. Pomyślała sobie: „Przecież to mara” i powlokła się ku najbliższej wiosce. Działo się to wiosną. Chłopi pod jare zasiewy poletka szykowali, kobiety domy bieliły i ogrody zakładały, a dziatwa na drogach koło swych domostw się bawiła. Zerknęła „zaraza” na ów błogi obrazek pustymi oczodołami, ze złości zębami zgrzytnęła i machnęła okrywającym jej kości białym całunem. Dmuchnął śmiertelny powiew i w mig zaczęli konać chłopi , kobiety, dzieci. Każde umierało tam, gdzie stało lub siedziało. Jak przeszła Sówka z Marą po wsi – puste chaty pozostały. Przerażona czym prędzej uciekała z wymarłej osady.

Gdy wbiegła na pobliski pagórek, zobaczyła w dole miasteczko. Tam w karczmach miodowych, piwnych i gorzałczanych tańce, śpiewy i wesołość panują, a każda twarz radością i szczęściem tchnie. Aż jej z zazdrości łza w oku błysnęła. Ale gdy na chwilę przystanęła na rynku i Mara machnęła całunem – ucichła muzyka, zamilkły piosenki i ból wykrzywił ludzkie twarze. Gdzie nie popatrzeć – place, ulice i podwórka trupami usłane, trumna za trumną na cmentarz suną, a tam już i miejsca brak. Od tych okropności Sówce, aż w oczach pociemniało.

Uciekła więc z miasteczka i w pola pognała. Widzi wśród starodrzewu pański dwór się bieli. Pod ganek rozkoszny ekwipaż akurat podjechał, zgrabny panicz zeń zeskoczył, a na ganku już go urocza panienka oczekiwała. Młodzi obejmują się i całują, o świecie bożym zapominają, wiadomo – para kochanków. I oto Mara machnęła całunem – panienka i panicz już w trumnach spoczywają, a u ich wezgłowia gromnice płoną.

Napatrzyła się baba tych straszliwości, nogi ugięły się pod nią, a serce krwią oblało. Przycupnęła na przydrożnym kamieniu i ciężko westchnęła nad swoją okropną służbą. Mara zachrzęściła kośćmi i zapytała:

– Co, życie ci obrzydło?

Chcąc nie chcąc wstała Sówka i powlekła się dalej. Jednak wciąż miarkowała tak, aby po lasach, polach i pustkowiach różnych się pałętać i ludzkie siedziby omijać. Nie uszło to uwadze Zarazy, więc przygroziła:

– Uważaj, abym cię martwą nie zostawiła na jakimś bezludziu...

Musiała więc nieszczęsna nosić swe brzemię po wsiach, miastach i dworach. Długo tak wędrowała, aż wróciła w rodzinne strony. Patrzy: nad rzeczką w dolince jej rodzinna wieś widnieje. Stanęły jej przed oczyma jak żywe postacie ojca i matki, męża, dzieci, krewnych, znajomych. Ścisnęło serce biednej Sówce, a Mara tymczasem popędza:

– Dlaczego stanęłaś? Czy droższe jest ci życie twych bliskich niż własne?

Baba nic nie odrzekła. Wybrała najgłębsze miejsce w rzece-fosie otaczającej Gród na Kółku i w bród ruszyła. Brnęła i z każdym krokiem coraz głębiej do wody się zanurzała. Z całych sił zacisnęła pięści na piszczelach Mary i dała nura w najgłębszy wir. Mara, jak to powietrze od razu się wynurzyła, a Sówka na dnie rzeki skonała.

Przeraziło Cholerę poświęcenie Sówki, która oddała życie, aby uratować od niechybnej śmierci swoją rodzinę i wieś.

Pomknęła w głąb otaczających osadę lasów, a potem na zawsze opuściła te strony. Wieś ocalała .

Miejsce konania Sówki nazwano Konaszówka i wszystkich zmarłych w wyniku epidemii grzebano na pobliskich polach. Do dziś dnia o tych epidemiach i cmentarzysku świadczą stojące w polach krzyże.

KRONIKA

2012

8 marca. KGW w Konaszówce zorganizowało spotkanie dla mieszkanek wsi z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet.

5

6

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

17 maja. Z inicjatywy Koła Gospodyń Wiejskich odbyło się poświęcenie nowo wybudowanej świetlicy połączone z piknikiem dla mieszkańców Konaszówki.

8

9

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

10 czerwca. KGW w Konaszówce zorganizowało spotkanie integracyjnym z okazji „Dnia Dziecka i Rodziny”.

Na spotkanie przybyło wiele mieszkańców wsi Konaszówka, w tym 22 dzieci.

Celem tego spotkania było: rozwijanie aktywnych form spędzenia wolnego czasu, rozwijanie „zdrowej rywalizacji”, kształtowanie umiejętności współpracy w grupie lokalnej społeczności, promowanie zdrowego stylu życia w środowisku wiejskim, pokazanie alternatywnych form spędzenia wolnego czasu, wspólne przeżywanie radości dzieci i rodziców z osiągniętych wyników w zawodach na boisku do piłki plażowej: rzuty woreczkami do celu, rzuty na odległość, zwinnościowy tor przeszkód, przeciąganie liny, gra w dwa ognie, piłka siatkowa, gra w badmintona.

Dla wszystkich uczestników było ciasto przygotowane przez członkinie KGW, lody, słodycze, napoje, wspólne grillowanie kiełbasek oraz słodkie nagrody dla zwycięzców zawodów.

13

11


 

 

 

 

 

 

18 sierpnia. Uczestnictwo w Dożynkach Gminnych w Książu Małym było debiutem dla KGW w Konaszówce. Wieniec dożynkowy wiłyśmy nieco w pośpiechu , ale sprawił nam dużo satysfakcji. Uwagę tłumnie zgromadzonych gości przykuwało pieczone prosię na naszym stoisku . Spora porcja tej wieprzowiny, uzupełniona chlebem i kiszonym ogórkiem, niejednemu bardzo smakowała. Ponadto rozdawałyśmy kilkukartkowy zbiór własnych przepisów na „Zapachy i smaki lata zamknięte w słojach”. 

15

16

 

 

 

 

 

 

 

 

Wakacje. Świetlica w Konaszówce wyposażona w stół do ping-ponga, boisko do piłki plażowej, zaplecze wielu gier planszowych, puzzli, bajek dla dzieci, różnych zabawek, a także z dostępem do szybkiego Internetu - stała się miejscem niedzielnych spotkań mieszkańców naszej wsi, przychodzących tu z małymi i większymi dziećmi.
19

20

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

30 listopada. Spotkanie „Andrzejkowe” członków Stowarzyszenia KGW.
22

23

 

 

 

 

 

 

 

Grudzień. Warsztaty „Tradycyjne ozdoby choinkowe i stroiki bożonarodzeniowe”.
KGW zrealizowało warsztaty, w których uczestniczyły aktywnie seniorki i dziewczęta z naszej wioski. W atmosferze współpracy, międzypokoleniowy zespół twórczo spędził czas nabywając nową wiedzę i umiejętności manualne.

25

26

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2013

           W ostatnie dni zapustne, zwane diabelskimi lub ostatkami, zabawom i jedzeniu nie było umiaru w KGW w Konaszówce. Raczono się tłustymi słodkościami - racuchami, blinami i pampuchami oraz ciastem nadziewanym słoniną i smażonym na smalcu. Tradycją „tłustego czwartku”, który rozpoczynał „tłusty tydzień” wieńczący karnawał, były do dziś królujące wtedy na naszych stołach pączki i faworki, czyli chrust. Także obecnie najwięcej pączków zjada się na koniec karnawału. Mówi się, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, nie będzie się mu wiodło.

26a

27 

 

 

 

 

 

 

Marzec - Najlepsze Koło Gospodyń. KGW w Konaszówce wystartowało w przeprowadzanym przez gazetę „Dziennik Polski” plebiscycie na „ Najlepsze Koło Gospodyń w Wiejskich„ z pięciu powiatów województwa małopolskiego. Drugie miejsce w plebiscycie i 1.152 głosy poparcia to nasz wielki sukces. Pięknie zaprezentowałyśmy się na krakowskim Rynku, odbierając podczas otwarcia Targów Wielkanocnych dyplom z rąk Wicemarszałka Województwa Małopolskiego Wojciecha Kozaka.
         Przewodniczącą KGW w Konaszówce jest Beata Burzyńska, pełniąca jednocześnie obowiązki sołtysa wsi. I choć panie działają w kole dopiero drugi rok już należą do niego 24 osoby, w tym aż siedmiu panów. Może to właśnie ten wymieszany skład jest receptą na sukces? Panie nie zaprzeczają, ale ich zdaniem najważniejsze jest integrowanie mieszkańców wsi wokół wspólnych inicjatyw. Już nie wyobrażają sobie życia bez częstych spotkań, rozmów, warsztatów, czy różnych imprez. Czas zamykania się w swoich domach, by zamiast innych ludzi oglądać ekran telewizora, skończył się w Konaszówce.

28

29

 

 

 

 

 

 

 

16 marca. Panowie członkowie KGW wręczyli paniom członkiniom piękne żółto-czerwone róże z okazji niedawnego Dnia Kobiet. Panie zrewanżowały się wykwintnym tortem śmietanowym, w przekroju przypominającym domino. Był tak wielki, że wystarczyło z okładem dla ponad dwudziestu przybyłych osób.
         Co jeszcze stało na stołach? Przede wszystkim rozmaite sałatki. W tym selerowa z ananasem i szynką oraz porowa z fasolą i kawałeczkami kurzych piersi. Były też przepyszne „jaskółcze gniazda”(jajka otoczone mięsiwem) oraz masa przeróżnych wędlin i patery pełne ciast. Z trunków wystarczy wymienić domowe nalewki (boska malinówka) i „zwykłą”, białą Finlandię. Ale na początek podano szampana. Też nie byle jakiego, bo – jak na smakoszy przystało – półwytrawnego i czerwonego. Stasia Kubuśka powiedziała, tłumacząc sposób przygotowania tortu śmietanowego o przekroju kostek domina, że trzeba to wszystko poprzeplatać i dopasować jak na szachownicy. Albo tak, „jak my się dopasowaliśmy do siebie”…

3031

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3 maj. Trudno jest przekonać młodych do pamiętania i świętowania 222 Rocznicy uchwalenia drugiej na świecie KONSTYTUCJI. Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich w Konaszówce podjęło tę próbę. Po uroczystości poświęcenia pól przez proboszcza Parafii św. Wojciecha ks. Edwarda Nowaka, gospodynie z KGW zaprosiły wszystkich mieszkańców Konaszówki na „Biało-czerwoną Majówkę” w świetlicy wiejskiej.

32

33

 

 

 

 

 

 

 

 

26 maj. Obchodzimy Dzień Matki - jedno z najbardziej znanych międzynarodowych świąt na świecie . Mieszkańcy Konaszówki z okazji tego święta oraz zbliżającego się Dnia Dziecka spotkali się w świetlicy wiejskiej na organizowanym przez Stowarzyszenie KGW pikniku rodzinnym. Gościł u nas także Wójt Gminy Książ Wielki Marek Szopa.
34         Były życzenia dla matek jako wyraz szacunku oraz wdzięczności za trud wkładany w wychowanie nowego pokolenia. Do życzeń dzieci dołączyły własnoręcznie wykonane laurki, a w zamian otrzymały drobne upominki zakupione dzięki licznym sponsorom i sympatykom naszego KGW. W majowo-piknikowej atmosferze przy muzyce i grillowanych potrawach, przeplatanej różnymi konkursami i zabawami dla dzieci i rodziców, zabawa trwała do późnego wieczora.

 

 

 

 1 czerwiec. Dzień dziecka w Konaszówce. Wspaniałą niespodziankę na święto naszych milusińskich po raz pierwszy przygotowały Panie z KGW. Ta aktywna działalność , pomysłowych Pań przy wsparciu finansowym wielu hojnych sponsorów ze wsi i okolic, pozwoliła na zorganizowanie mnóstwa zabaw, konkursów, atrakcji oraz łakoci dla dzieci małych i dużych. W tym dniu wiele rodzin z Konaszówki udowodniło, że warto się dzielić z innymi tym co mamy, by sprawiać radość i jednoczyć się we wspólnej sprawie. To doskonała nauka dla dzieci i ich rodziców, bo razem można wiele zdziałać.

37

38

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

22 czerwca. Jak niewiele potrzeba, aby przerwać monotonne życie wsi wypełnione pracą w gospodarstwach i sianokosami. KGW w Konaszówce zorganizowało ognisko „Sobótkowe” tętniące wesołą zabawą, na którą przyszła 1/3 mieszkańców wsi. 
         Starsi mieszkańcy opowiadali o zwyczaju palenia ognisk w wigilię św. Jana Chrzciciela. Młodzież, a szczególnie dzieci nic nie wiedziały o „sobótce”. Ognisko rozpalone i dym z palonych świeżych ziół odstraszał komary, pieczone na patykach kiełbaski, różne zabawy wokół ogniska i śpiewy sprawiły najwięcej uciechy dzieciom. W konkursie wicia wianków z najpiękniejszych polnych kwiatów i ziół wzięły udział panie, by przekazać młodemu pokoleniu tą umiejętność, której nie mają. Każdy uczestnik otrzymał „ciasteczko z wróżbą”, w które można wierzyć lub nie, ale śmiechu było co niemiara.

35

36

 

 

 

 

 

 

 

 

6015 sierpnia - Kościół katolicki obchodził wielką uroczystość - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, nazywane też dawniej świętem Zaśnięcia Bogurodzicy - bardziej swojsko świętem Matki Boskiej Zielnej.
               Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Konaszówce dbają o to, aby tę uroczystość świętować jak za czasów naszych babek i prababek.
W naszych wiązkach obowiązkowo znajdowały się: trawy łąkowe, której kłoski sercowate nazywane są tutaj serduszkami Matki Boskiej. Również kłosy i wiechy zbóż - najczęściej żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa - zbierało się trochę wcześniej. Uzupełniały je rośliny zielne zbierane na polach, murawach, łąkach, miedzach, podwórkach .
           Były to zioła odznaczające się czymś szczególnym: kolorem, kształtem, zapachem- błękitne chabry, bławatki, różowe kąkole, tobołki polne, wesołe cieciorki, kropkowane dziurawce, wątłe maki, poszarpane firletki, pachnące mięty, lecznicze serdeczniki, przetaczniki, białe pyleńce, szorstkie żywokosty, kropkowane goździki, niebieskie niezapominajki, piaskowe macierzanki, ostre rozchodniki i setki innych roślin z bogatego zielnika polskiej flory, których nie sposób tutaj wymienić. Wreszcie - rośliny ozdobne, jak: żółte słoneczniki, żółto-białe złocienie, barwne petunie, wytworne gipsówki, lekarskie nagietki, okazałe rudbekie, wyniosłe aksamitki, kędzierzawe malwy, nawłoci zwanej pszeniczką Matki Boskiej, lwich paszczy, cynii, mieczyków, słoneczników, dalii, czyli tego co teraz kwitnie .
           Nieodzownymi składnikami bukietów były warzywa oraz owoce z sadów. Gałązki i pędy, kwiaty i kwiatostany, nasiona i owoce, części kminku i lubczyku, a nawet korzenie marchwi i pietruszki .
           W Konaszówce ziarno z kłosów zostawia się do siewu, ale również podaje zwierzętom domowym. Zielną wiązankę wiesza się pod obrazem Matki Bożej lub w oknie, by chroniła od piorunów, ognia, chorób, zarazy, powodzi, klęski i innych przeciwności losu. W wielu domach przetrwała tradycja przybierania obrazu Matki Bożej w taki sposób, by zasuszone kwiaty tworzyły wielobarwne, pachnące obramowanie - jakby kwietną ramę.
           Wartością tych świąt i kwiatów jest połączenie: modlitwy, piękna, wiedzy o przyrodzie oraz wiedzy o właściwościach leczniczych roślin.

 

Dożynki Gminne. Nasze KGW zaśpiewało własną piosenkę, oto jej trzy pierwsze zwrotki:
Dzisiaj są dożynki trzeba się radować,
Za obfite plony Bogu podziękować.
Choć wiele trudności polski rolnik znosi,
I tylko o pomoc Pana Boga prosi.
Oj dana , oj dana ,oj dana , oj dana,
I tylko o pomoc Pana Boga prosi .

W naszej miejscowości stada mleczne mamy,
Żeby nie zabrakło mleka i śmietany.
Konaszówka słynie z pysznej wieprzowinki,
Są tu gospodarstwa co hodują świnki.
Oj dana , oj dana ,oj dana , oj dana,
Są tu gospodarstwa co hodują świnki.

Konaszowski rolnik bardzo dobrze stoi,
Bo wszystkie fundusze z Unii dobrze doi.
Przybyło traktorów i sprzętu pięknego,
Żeby naszą młodzież zachęcić do niego.
Oj dana , oj dana ,oj dana , oj dana,
Żeby naszą młodzież zachęcić do niego.

39

40

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

8 września. Koła Gospodyń z Gminy Książ Wielki (KGW Łazy, KGW Mianocice, KGW Konaszówka , KGW Książ Wielki , KGW Głogowiany Wrzosy, KGW Tochołów) uczestniczyły w III Ogólnopolskim Zjeździe Kół Gospodyń Wiejskich w Licheniu. Korowód w regionalnych strojach ludowych przemaszerował przez plac przy sanktuarium udając się na mszę św.
        Uczestniczki Zjazdu KGW miały możliwość wysłuchania wykładu dr Wandy Półtawskiej zatytułowanego „Rola matek i babć w chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”. Głównym punktem uroczystości była jednak msza św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej, której przewodniczył bp pomocniczy włocławski Stanisław Gębicki. W trakcie nabożeństwa przedstawiciele polskiej wsi, w tym także naszej gminy przygotowali dary składające się z pracy własnych rąk oraz z plonów ziemi, którą uprawiają. Były wśród nich m.in. chleby własnego wypieku, sękacze, kołacze, owoce, a także ciasta oraz nalewki owocowe.

41

42

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Październik. Członkinie KGW w Konaszówce na przekór modzie na to, co sztuczne z plastiku, zorganizowały Warsztaty florystyczne - wykonywania stroików i wiązanek w stylu Eko.
         W okresie lata zebrane i zasuszone kwiaty suchołuski, zatrwianu, gipsówki, jeżówek, ozdobnych ostów, miechunek, nawłoci, traw oraz świeże kwiaty chryzantem, liście mahonii, gałązki żywotnika iglaków, cyprysików oraz barwinek posłużyły do wykonania pięknych wiązanek i stroików.
Nie zapomniano o znaczeniu kształtu stroików i ich symbolach:
- wieniec symbolizuje krąg życie - śmierć, nieskończoność,
- łuk- oznacza obejmowanie,
- serce - bliskość i miłość,
- wodospad – symbol przemijania , ale także pamięci.
         Samodzielnie przygotowane dekoracje to dar płynący z serca i pomysłowość ,a także ekonomiczne rozwiązanie. Jesienne wieczory spędzone w świetlicy wiejskiej w Konaszówce pozwoliły udoskonalić plastyczne umiejętności naszych gospodyń.

43

44

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2014

Dzień Kobiet świętowany 8 marca na stałe wpisał się do kalendarza. Sama idea tego święta ma wielu przeciwników, ale w Konaszówce pamięta się o tym szczególnym dniu. Stowarzyszenie KGW w niedzielę przygotowało okolicznościowe spotkanie dla wszystkich kobiet z naszej wioski. Przybyło wiele pań, z czego organizatorki były bardzo zadowolone, albowiem – mówią – „cieszy nas fakt, że tak wiele osób uczestniczy w życiu naszej wioski”. Panie przywitał i złożył życzenia Radny Gminy Grzegorz Ptak.
           Zaproszony na występ Zespół „Książowiacy” zaśpiewał piękne, dawne i współczesne piosenki ludowe. Kosz z kwiatami i gromkie brawa były podziękowaniem za występ. Uczestnicy spotkania ledwie mogli się pomieścić przy zastawionych stołach. Lampką szampana wzniesiono toast „Za zdrowie Pań”. Przygotowany pokaz slajdów pn. „ Gdzie dziewczęta z tamtych lat” był trafiony w dziesiątkę . Nasze seniorki rozpoznawały na czarno-białych fotografiach sprzed lat, swoje koleżanki, babcie, mamy i siebie z lat młodości. Pokaz slajdów z dwuletniej działalności KGW był równie ciekawy. Korzystając z dużej frekwencji, Panie z KGW wystawiły swoje prace: palmy wielkanocne, zajączki, baranki, koszyczki, pisanki wykonane różnymi technikami. Każda z członkiń na miarę możliwości dokłada swoją cegiełkę do tworzenia wizerunku Stowarzyszenia. Czasami problemem jest wyciągnięcie mieszkańców z domu, zaangażowanie do działania – opowiadają. I wiedzą, że to malutkie rzeczy dają początek tym wielkim.

47

48

 

 

 

 

 

 

 

3 Maj – święto Konstytucji – lekcją patriotyzmu. Pod patronatem Wójta Gminy Książ Wielki oraz Stowarzyszenia KGW w Konaszówce, w świetlicy wiejskiej zorganizowano piknik w 223 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. .Na wielu domach załopotały flagi biało-czerwone, które w ubiegłym roku mieszkańcy otrzymali w prezencie. Odśpiewana „Majówka” pod krzyżem misyjnym i nabożeństwo poświęcenia pól odprawione przez ks. Kamila, zgromadziło niemało osób. Pomimo przejmującego zimna, w świetlicy było ciepło, przytulnie i gwarno. Symboliczne kotyliony i baloniki nadawały majówce biało- czerwony koloryt a grillowane przekąski i napoje szybko rozgrzały uczestników. Tradycyjnie śpiewane piosenki patriotyczne z przygotowanych śpiewników rozbrzmiewały do późnego wieczoru.

49

50

 

 

 

 

 

 

 

 

 

11 maj. Spotkanie Integracyjne. Spotkania integracyjne organizowane przez Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Konaszówce są odpowiedzią na powoli zanikającą tradycję wspólnych biesiad. W tym uczestniczyło 5 KGW z gminy Książ Wielki - razem 60 gospodyń, zaproszeni goście oraz gospodynie z KGW Konaszówka goszczące swoje koleżanki z innych wiosek - razem ok. 80 osób Na spotkanie zaproszono „Stowarzyszenie Chorych na chłoniaka”. Tematem była rozpoznawalność tej choroby cywilizacyjnej , profilaktyka, opowiadania osób po przebytej chorobie, jak ważną jest rzeczą cieszyć się każdą darowaną chwilą życia. Z dobrym gustem przyrządzone przyjęcie zadowoliło nawet bardzo wybredne podniebienia.

51

52

 

 

 

 

 

 

 

 

 

20 czerwiec - Wycieczka do Sandomierza. Wczesnym rankiem członkowie KGW w Konaszówce wyruszyli autokarem na wycieczkę krajoznawczą po Ziemi świętokrzyskiej i sandomierskiej. Trasą przez Pińczów – Chmielnik - Grabki Duże - Szydłów –Kurozwęki – Staszów - Baranów Sandomierski –Tarnobrzeg - Sandomierz – Zamek Krzysztopór. W każdej z tych miejscowości zatrzymywaliśmy się, aby zwiedzić zabytki historyczne. Jedną z atrakcji były Kurozwęki - zamek, a w późniejszych wiekach pałac, odnowiony przez potomka ostatnich właścicieli - Marcina Popiela. W tym miejscu, oprócz pałacu jest do zwiedzania jeszcze wiele innych atrakcji: hodowla bizonów, piękny park, a dla dzieci labirynt na polu kukurydzy i przejażdżka na wielbłądzie.
         W Sandomierzu zwiedzaliśmy miasto, m. in. podziemną trasę turystyczną – kupieckie piwnice, Muzeum Archidiecezji umiejscowione w domu Długosza, kościół św. Jakuba, wąwóz królowej Jadwigi. Wróciliśmy wieczorem pełni wrażeń, zmęczeni ale zadowoleni.

53

54

 

 

 

 

 

 

 

 

15 sierpień - Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Konaszówce szczególnie kultywuje wielowiekową tradycję obchodzenia Uroczystości Matki Boskiej Zielnej. Bukiet zielny. Spoglądając na niego każdy widzi coś innego. Dla jednych jest dawnym, zapomnianym zwyczajem, dla innych - wyrazem artystycznej ekspresji, jeszcze inni zachwycają się wiedzą i umiejętnościami układających kwiaty lub zioła w kompozycje, które mogą przetrwać bardzo długi czas.

56

57

 

 

 

 

 

 

 

 

Dożynki Gminne Gminy Książ Wielki 2014. To była z pewnością olbrzymia - wspólna praca wielu osób społeczności Gminy Książ Wielki. DZIĘKUJEMY! Jest coś pięknego w naszej wielowiekowej tradycji wspólnych podziękowań za dary ziemi, za dar wspólnego życia pod tym samym skrawkiem nieba. Niezmiernie cieszy fakt, że żyją wśród nas ludzie potrafiący docenić tradycję i pielęgnujący ją poprzez przekazywanie kolejnym pokoleniom.

58

59

 

 

 

 

 

 

 

 

55         2014 rok był w KGW w Konaszówce rokiem świętowaniem Imienin każdego z członków. Przygotowywałyśmy przyjęcie, kwiaty i upominki dla: Ewy, Danuty, Teresy, Kazi, Beaty, Zbigniewa, Stasi, Marty, Grzesia, Joli, Krzysztofa, Eli i Leszka, Łucji, Lidki, Małgosi. Spotkania te bardzo nas złączyły, zapanowała wręcz rodzinna atmosfera . Była to znakomita możliwość do pośpiewania ludowych i biesiadnych piosenek, wspomnień minionych, młodych lat czy osób, których wśród nas już niema.

 

 

 

 

 

Wieczór Wigilijny. Raz w roku zdarza się szczególne, rodzinne popołudnie i noc, którą rozpala światło istoty naszego człowieczeństwa. Spotykamy się wtedy w gronie najbliższych, dzieląc swój czas z ludźmi, którzy są dla nas najważniejsi. Nie jesteśmy sami na świecie. Oprócz rodziny mamy też przyjaciół, którym wiele zawdzięczamy, środowiska w których pracujemy, tworzymy, spełniamy nasze pasje. Nic więc dziwnego, że chcemy dzielić się światłem Wigilii. Dla każdego z nas światło wigilijnej gwiazdy świeci inaczej. Lubimy się spotykać, aby przynajmniej na chwilę porzucić codzienne sprawy.

45

 46

 

 

 

 

 

 

 

2015

14 luty to Dzień Zakochanych, ale i osób darzących się sympatią. Z okazji tego święta w świetlicy w Konaszówce, KGW przygotowało różne zabawy oraz poczęstunek. Panie ze swoimi partnerami życiowymi, czyli nasze pary, otrzymały filiżanki „nierozłączki” do picia kawy we dwoje. Dodatkowo, panowie otrzymali zabawne „Instrukcje obsługiwania żony”, a panie „ Instrukcje obsługiwania męża”. Odczytywanie tych dowcipnych instrukcji doprowadzało do gromkiego śmiechu, a śmiech to doskonałe lekarstwo na stres i szarość codzienności. Nasze spotkania to okazja do wspólnego śpiewania przy akompaniamencie akordeonu . Tak właśnie minęły nam Walentynki, podczas których świętowaliśmy razem z przyjaciółmi.

61

62

 

 

 

 

 

 

 

 

8 marca. Tradycyjny Dzięń Kobiet zamieniamy w Konaszówce w spontaniczne i piękne święto kwiatów oraz śpiewu. Dodajmy, że ogólno gminne, bo goszczą u nas i „Książowiacy” i pan Wójt.

63

64

 

 

 

 

 

 

 

 

Warsztaty Wielkanocne. Tydzień przed Świętami Wielkanocnymi odbyły się w naszej świetlicy w Konaszówce warsztaty plastyczne o tematyce wiosennej. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się w ten sposób zaczarować wiosnę i śnieg w końcu stopi się. Słońce tego dnia pokazało się wprawiając wszystkich w dobry nastrój, ale mimo naszych starań wiosna jednak nie nadeszła. Ucieszyły nas wykonane przez dzieci i rodziców wesołe kurczaczki, zajączki i owieczki, które ozdobiły świąteczne stoły.
Wiele z tych wyrobów wystawiłyśmy potem na Jarmarku Wielkanocnym, jaki się odbył w Niedzielę Palmową na Małym Rynku w Miechowie. Zarówno nasze stoisko - KGW w Konaszówce, jak i sąsiadek - KGW w Mianocicach, oblegał prawdziwy tłum.

65

66

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

25 kwietnia. Na Zamek w Książu Wielkim przyjechał wicepremier Janusz Piechociński, by spotkać się z uczniami kierunków rolniczych, którzy przybyli tu z całej Polski. Entuzjazm premiera, oczarowanego i miejscem, i tradycją, wywołały także jego ulubione placki ziemniaczane, które – jak i cały obiad dla ważnych gości – przygotowały oraz podały panie z KGW Konaszówka.

67

68

 

 

 

 

 

 

 

 

30 sierpnia – Dożynki Gminne. Nasze KGW było wraz z Wójtem głównym organizatorem tej ważnej dla mieszkańców imprezy. Po liczbie otrzymanych gratulacji oraz podziękowań sądzimy, iż spisałyśmy się na medal. A pracy było bardzo, bardzo wiele.

69

70

 

 

 

 

 

 

 

 

Październik – wycieczka. Tym razem pojechaliśmy na wycieczkę do Tarnowa, Łańcuta i Dębowca. Było co zwiedzać i jest co wspominać.

75

76

 

 

 

 

 

 

 

 

Mikołajki 2015. Święty Mikołaj nie ominął świetlicy w Konaszówce. Był bardzo współczesny, ale podarunki miał jak za dawnych czasów. Każdy obdarowany, został przepytany z umiejętności śpiewania, znajomości dowcipów lub wierszy. Na wesołej zabawie minął wieczór umilony słodyczami i dobrą naleweczką.

71

72

 

 

 

 

 

 

 

 

Pieczenie i zdobienie pierników - warto kontynuować tradycję! To były jedne z tych warsztatów, które pobudzały wiele zmysłów. A najbardziej… węch. W świetlicy wiejskiej w Konaszówce zaczął się unosić słodki zapach miodowych pierników, przywołujący na myśl dom, święta, rodzinną atmosferę i wiele innych, miłych skojarzeń. Nie zepsuły jej nawet pierwsze, nie do końca udane próby zdobienia pierników lukrem. – Ile trzeba ćwiczyć, żeby móc je „pomalować” lukrem jak czyni to Stanisława Kubuśka, jedna z członkiń KGW, która poprowadziła warsztaty – pytano. Na szczęście okazało się, że niemal wszystkie członkinie Stowarzyszenia Koła Gospodyń Wiejskich w Konaszówce już podczas pierwszej lekcji zupełnie dobrze sobie radziły z wyzwaniem. Tak naprawdę liczyły się przede wszystkim zaangażowanie i dobra zabawa. Nie zbrakło oczywiście słodkich wrażeń, bo część „dzieł” zostało na miejscu, od razu zjedzona.

         Jednak nie wszystkie pierniki spotkał taki los. Wiele z nich było przygotowywanych z myślą o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia. I zdziwi się ten kto sądzi, że piernikowymi ciasteczkami w różnych kształtach są obdarowywani tylko najbliżsi w naszej okolicy, bo część z nich przesłana została do krewnych za oceanem.

73

74

 

 

 

 

 

 

 

 

 

77        

 

 

Nasze całoroczne imieniny. Nie było miesiąca także w tym, 2015 roku, w którym nie obchodzilibyśmy wspólnie i uroczyście, a zarazem wesoło i serdecznie, imienin kogoś z bliskich nam osób. Dla nikogo z solenizantów nie zabrakło serca, wspaniałych życzeń oraz pięknych kwiatów.

 

 

2016

W Tłusty Czwartek. tak jak w tradycji całej Polski tak i w KGW w Konaszówce nie mogło zabraknąć smażonych na tłuszczu słodkich racuchów , blinów i pampuchów oraz lepszych i delikatniejszych ciast ,pączków i chrustów ( zwanych faworkami). Pączki bowiem ,od kilku stuleci są wielkim , polskim specjałem karnawałowym i specjalnością polskiej kuchni.
Nasz sprawdzony przepis na pączki:
Zaczynamy od przyrządzenia zaczynu z 6 dag drożdży , 10 dag mąki , łyżki cukru i mleka ok. 1/3 szklanki. Gdy zaczyn odpowiednio wyrośnie dodajemy 40 dag mąki , utarte z 8 dag cukru 8 żółtek , około ¼ l zaledwie letniej ( podgrzanej tylko nie gotowanej ) słodkiej śmietanki , 1 łyżeczkę wanilii, 15 dag roztopionego letniego masła , 1/3 łyżeczki soli oraz kieliszek spirytusu.
Ciasto wyrabiamy starannie ręką, gdy odstaje od ręki i miski, jest gotowe. Powinno być niezbyt gęste, lśniące i elastyczne. Gdy zacznie ponownie rosnąć, nabieramy łyżką porcję po ok. 4 dag. (najlepiej ważyć bo będą pączki jednakowej wielkości),formować w ręku małe krążki, w środek nałożyć pół łyżeczki nadzienia, zlepić, uformować kulkę i kłaść zlepieniem na dół na oprószonej mąką serwecie. Uformowane pączki przykryć serwetą. Gdy niemal dwukrotnie wyrosną, delikatnie zmieść pędzelkiem lub piórkiem mąkę i smażyć je na patelni.
W nagrzanym silnie smalcu w płytkim i szerokim rondlu, by swobodnie , nie stykając się pływały w tłuszczu. Zbytniemu przyrumienieniu się pączków dość skutecznie zapobiega włożenie do wrzącego smalcu 2-3 plastrów surowego ziemniaka. Gdy pączki od dołu się zrumienią, obracamy je ostrożnie.

1 11 2

1 3

 

 

 

 

 

Międzynarodowy Dzień Kobiet. Od wieku świętowany w dniu 8 marca, na stałe wpisał się do kalendarza dni świątecznych. Sama idea tego święta ma wielu przeciwników, aczkolwiek w naszej wiosce każdego roku pamięta się o tym szczególnym dniu. Pamiętają nasi mężowie, ojcowie, synowie jak również panie z Koła Gospodyń Wiejskich, które przygotowały z tej okazji uroczyste spotkanie.
Corocznie wysyłamy zaproszenia i życzenia do wszystkich kobiet w Konaszówce. Trzeba wychodzić do ludzi. Spotkania nasze dają nam samym bardzo wiele. Na takie spotkanie trzeba się bardziej postarać, zadbać i o wygląd i o fryzurę. Spotykamy się, pogadamy sobie, jedna z jednego końca wioski druga z drugiego. Nie tylko praca uszlachetnia – wspólne śpiewanie też daje wiele. Jak się ma radość, to miło jest ją wyśpiewać.

2 12 22 3 

 

 

 

 

 

Jarmark wielkanocny. W Niedzielę Palmową, KGW Konaszówka reprezentowało naszą Gminę na III Miechowskim Jarmarku Wielkanocnym. Panie nie tylko sprzedawały tam podobne wyroby jak na kiermaszu w świetlicy, ale dodatkowo częstowały klientów oferowanymi słodyczami. Bo wiadomo, jak się spróbuje czegoś dobrego i to posmakuje, wtedy ręka sama sięga po portfel. W każdym razie, na brak nabywców gospodynie nie narzekały. Odwiedził nas nawet, oraz zachwalił smak degustowanych babek, sam wicemarszałek Małopolski, Wojciech Kozak.
Skąd się bierze w kobietach chęć do działania? Może to jest tak, jak z obiadem? że kiedy robisz dobry obiad, to robisz go tylko wtedy, gdy masz dla kogo go przygotować. A kiedy kobieta ma jakąś pasję, która ją wciąga, to chce to robić z kimś? Tak jest z członkiniami naszego KGW.

3 13 33 63 4 

 

 

 

 

 

Odpust w Książu Wielkim. W sobotę 23 kwietnia, Parafia św. Wojciecha w Książu Wielkim obchodziła uroczystości odpustowe. Liturgię w koncelebrze odprawił kapłan wywodzący się z tej ziemi – ks. Wojciech Oczkowicz, który jeszcze 5 lat temu przeżywał w tym kościele swą Mszę prymicyjną. W trakcie liturgii ks. Wojciech Oczkowicz poświęcił gong, który od tej pory będzie służył na Mszach św. w ksiąskim kościele. Podniosły i uroczysty charakter Mszy św. dopełnił chór „Oremus” z Chęcin, który prowadzi znakomity, co było słychać, kielecki organista Paweł Łukawski. Po komunii św. przyszedł czas na adorację Najświętszego Sakramentu, a także relikwii św. Wojciecha. Wierni, w tym panie z KGW w strojach regionalnych niosące feretrony, uczestniczyli w procesji wokół zabytkowej świątyni.
Na zakończenie Mszy św. jubilaci obchodzący tego dnia imieniny – odprawiający Mszę ks. Wojciech Oczkowicz i parafialny wikary ks. Wojciech Piątkowski – przyjęli życzenia i kwiaty.

4 34 44 1 

 

 

 

 

 

Wycieczka. Całym składem naszego KGW w piękną majowa sobotę wyruszyliśmy na zaplanowaną jeszcze zimą wycieczkę krajoznawczą: Konaszówka – Stary Sącz - Krynica – Jaworzyna Krynicka – Muszyna – Tylicz. Czas był wypełniony co do minuty, od bladego świtu do późnych godzin nocnych. Zabrakło siły w nogach, ale pozostały w naszych sercach niezapomniane wrażenia.

5 15 45 6 

 

 

 

 

 

Boże Ciało. Uroczystość Bożego Ciała 26 maja, w Książu Wielkim, nie mogła się odbyć bez udziału w regionalnych strojach ludowych członkiń Kół Gospodyń Wiejskich z terenu parafii św. Wojciecha. Procesja przeszła do 4. ołtarzy, przy których modlili się wierni. Najświętszy Sakrament dzierżył ks. proboszcz Edward Nowak. Prowadzeniem, śpiewem i homilią wspierał go ks. wikariusz Wojciech Piątkowski.

6 16 2 

 

 

 

 

 

Matki Boskiej Zielnej. W obchodzonej przez kościół katolicki uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nazywanej też świętem Zaśnięcia Bogurodzicy lub bardziej swojsko: świętem Matki Boskiej Zielnej, uczestniczyły jak co roku członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Konaszówce. Przed ołtarzem świątyni w Książu Wielkim ustawiły wielki bukiet kwiatów, warzyw oraz ziół. I wystąpiły na mszy świętej o godz. 11.30, jak każe tradycja, w krakowskich strojach każda z podobnym bukietem w ręku. Aby wszystko, co zieleni się i rozkwita - owocowało.
W Konaszówce tak jak dawniej, tak i teraz wierzymy, że poświęcony w kościele bukiet nabiera niezwykłych właściwości – czarodziejskich i leczniczych. Bukiet ten zawiesza się w domu najczęściej za obrazem. Zioła z bukietu dodaje się do różnego rodzaju herbat i wywarów mających zastosowanie w leczeniu wszystkich w zasadzie chorób nękających ludzi i zwierzęta gospodarskie . W przeszłości stosowano np. do leczniczych kąpieli dotkniętych gruźlicą .
Wywar z ziół poświęconych w święto Matki Boskiej Zielnej dawano krowom po ocieleniu , aby oczyścić ich wnętrzności, dymem zaś spalonych roślin wyjętych z bukietu leczono zapalenie wymienia. Zielem świętym tlącym się na węgielkach okadzano mieszkania i obejścia dla ochrony przed burzą, pożarem i epidemiami różnych chorób zakaźnych. Dzień Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny w Konaszówce obchodzimy bardzo uroczyście.
Pragniemy przekazać tą tradycję święcenia bukietów młodym, nie tylko z naszej wioski - według ludowego przysłowia: „W sierpniu każdy kwiat woła –zanieś mnie do kościoła!”

7 17 215 215 3 

 

 

 

 

 

Dożynki gminne. W niedzielę 21 sierpnia 2016 roku odbyły się Dożynki gminy Książ Wielki. Rolnicze Święto rozpoczęła Msza św. odprawiona przez ks. Wojciecha Piątkowskiego. Mieszkańcy tej ziemi przynieśli do kościoła owoce pracy swych rąk w postaci trzynastu pięknych wieńców. Kapłan dziękował Bogu za tegoroczne plony. Mówiąc o symbolice chleba wspomniał, iż zawarta jest w nim praca wielu osób. Przy chlebie spotyka się rodzina, bliscy, sąsiedzi, a w dzień dożynek cała lokalna społeczność. – To jest nasz chleb codzienny. O niego modlimy się w modlitwie pańskiej – podkreślał celebrans wypraszając u Ojca łaski dla wszystkich, którzy związani są z rolą i pracą na niej.
Po liturgii korowód dożynkowy przy dźwiękach orkiestry dętej i kapeli ludowej „Małopolanie” przeszedł na stadion. Za przedstawicielkami kół wiejskich niosących wieńce, maszerowali przedstawiciele władz. Ze sceny mieszkańców i gości powitał gospodarz gminy – Marek Szopa: – Minął rok. Dzisiejszą uroczystością zamykamy tegoroczne żniwa, by z Matką Boską Siewną otworzyć nowy rok rolniczego trudu, tak ściśle wpisanego w rytm przyrody i tak od niej zależnego. Wójt dziękował gospodarzom za to, że zdołali zebrać plony pomimo niesprzyjającej aury. Dziękował także za determinację i trud nieodmiennie towarzyszące pracy rolnika. Wyraził też wdzięczność za kultywowanie tradycji, czego wyrazem jest dożynkowe święto, a zwłaszcza okazałe wieńce, będące dowodem, że ziarna na nowy chleb i na zasiewy nie zabraknie.
Tradycyjnie Święto Plonów rozpoczęło się od przekazania przez starostów dożynkowych wójtowi bochna chleba z tegorocznych plonów.
Starościną dożynek była Anna Kwaśniewska z Mianocic, żona, matka, kobieta sukcesu. Z mężem Bogusławem prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 40 ha, specjalizujące się w produkcji roślinnej i zwierzęcej. Uprawiają głównie zboża oraz rzepak ozimy. Państwo Kwaśniewscy mają dwóch synów. Starszy Adrian jest absolwentem Uniwersytetu Rolniczego Wydziału Rolniczo–Ekonomicznego w Krakowie. Młodszy Tomasz jest studentem V roku na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach na Wydziale Zarządzania Administracji i Prawa.
Starosta dożynkowy Bogusław Hałat z Giebułtowa, to 46-letni rolnik z zawodu i z zamiłowania. W pracy na roli pomaga mu żona Krystyna. Razem wychowują dwie córki – licealistkę Karolinę oraz gimnazjalistkę Aleksandrę. Pan Bogusław w swym 40 ha gospodarstwie specjalizuje się w produkcji roślinnej. Między innymi uprawia różne rodzaje ziemniaków. Posiada nowoczesny sprzęt rolniczy. Rozwija się korzystając z dotacji unijnych.
Po podzieleniu chleba przez wójta, starostę i gości, przyszedł czas na część obrzędowo–artystyczną dożynek. Koneserzy swojskich smaków mogli skosztować rozmaitych pyszności przygotowanych przez koła gospodyń wiejskich. Panie z tychże kół oceniały wieńce dożynkowe. Największą liczbę punktów zdobył wieniec z Konaszówki.
Niestety pogoda nie pozwoliła, by publiczność w pełni cieszyła się Świętem Plonów. By podziwiać występujących przy scenie zebrali się ci bardziej wytrwali. Imprezę prowadziła Monika Wojtyra.

8 18 28 68 5 

 

 

 

 

 

XVI Dożynki Powiatu Miechowskiego. Gminę Książ Wielki reprezentowało KGW z Konaszówki. I reprezentowało godnie: znakomitym jadłem mięsnym, mącznym i słodkim, owocowo-ziołowymi trunkami oraz śpiewem. I za to wszystko panie zebrały słowa podzięki, drobne datki, a przede wszystkim duże brawa.
Występ na estradzie przebiegł pod znakiem tradycji. Zaśpiewano dwa utwory, w tym pierwszy z własnymi słowami. „Nasze zboże już dojrzało, do koszenia zapraszało. /Skoście, skoście nowe plony, będzie spichlerz napełniony. /Już nam żytko nie szeleści, rodne pola pociemniały, /niechaj zboże będzie w pieśni, złote ziarno wysypało.”
Stoisko naszych pań usytuowano pomiędzy przedstawicielkami Słaboszowa i Miechowa. Trzeba przyznać, że nikt nie miał ani takich pierników, ani takich ciast, ani takich wędlin. Zachwycano się zwłaszcza babkami. Szczególnie tymi o smaku cytrynowym oraz nadziewaną jagodami.
Henryk Huma, przewodniczący Rady Gminy, ze smakiem degustował swojską kiełbasę. Z kolei Marek Boligłowa, rolniczy działacz związkowy, skusił się na kubek pokrzepiającego żurku. I w podzięce wrzucił banknot do ustawionej skarbonki na „co łaska”. Stoisko KGW Konaszówka odwiedził także Jacek Kobyłka, radny powiatowy.

9 19 228 128 2

 

 

 

 

 

Dożynki Wojewódzkie. 4 września w Miechowie, naszą Gminę reprezentowało, podobnie jak tydzień wcześniej na Dożynkach Powiatowych, KGW Konaszówka. Ich wieniec otrzymał pochwałę od komisji konkursowej za formę i wykonanie. Ale największym osiągnięciem naszych pań było wspólne odśpiewanie własnego utworu nie tylko z burmistrzem Miechowa – Dariuszem Marczewskim, ale i Marszałkiem Małopolski – Jackiem Krupą.
Po mszy w Bazylice Grobu Bożego w Miechowie, celebrowanej przez biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego, i poświęceniu wieńców dożynkowych, barwny korowód z 36. wieńcami z całej Małopolski, przemaszerował na Rynek. Na tegorocznych Dożynkach Prezydenckich w Spale, Małopolskę reprezentować będzie Tarnów, gdyż wieniec stamtąd uzyskał największe uznanie jury. Teresa Kmera tak opisała wieniec sporządzony przez KGW Konaszówka: W swej symbolice nawiązuje on do wiary i miłości, a w formie przedstawia Monstrancję - naczynie liturgiczne służące do umieszczenia w niej konsekrowanej Hostii. Na szczycie jest korona królewska z suszonych kwiatów i traw oraz krzyż wykonany z fasoli. Na podstawie dodano bochen chleba z tegorocznych plonów, otoczony wianuszkiem zieleni, jabłkami i orzechami.
Wieniec wykonano z czterech podstawowych zbóż: pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa. Pszenica to życzenie bogatych plonów w przyszłym roku. Krzyż jest nawiązaniem do podziękowania Bogu za plony i wszelkie laski dla mieszkańców wioski Konaszówka. Wplecione gałązki leszczyny stanowią symbol błogosławieństwa Bożego, jabłka i chleb - symbol urodzaju, a wstążki biało-czerwone to barwy narodowe. W wierzchołku pod koroną znajduje się piernikowe serce, które wyraża obfitość lasu i pasieki.
Za udział w Dożynkach Wojewódzkich panie z Konaszówki otrzymały dyplom oraz nagrodę w wysokości 500 zł. Przy rozdaniu dyplomów zaśpiewały poleczkę. Zapewne się podobała, bo przyłączył się czynnie burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski, a Marszałek Województwa Małopolskiego Jacek Krupa nucił melodię. Oto jej słowa:

Szanowny Marszałku, spojrzyj tu wokoło,
wieniec na wianeczku, w Miechowie wesoło.
Przyszłyśmy tu dzisiaj Bogu podziękować,
wspólnie z rolnikami w Miechowie świętować,
     Wiłyśmy ten wieniec swoimi rękami,
     kłosy nas koliły swoimi ościami.
     Kwiaty na ten wieniec, pola nasze dały,
     wiłyśmy, wiłyśmy, jak żeśmy umiały.
A Gmina Książ Wielki, piękna okolica,
nie ma tam ugorów, jest tylko pszenica.
Tam słychać traktory jak ciągną maszyny,
wykoszą, zbierają wszystkie oziminy.
     Dawniej gdy dziewczęta w pole żąć chodziły,
     bielusieńkie chusty na głowie nosiły.
     Fartuchy do ziemi lniane przypinały,
     wszyscy się dziwili skąd urodę miały.
Co dzień zimną wodą buzie swoje myły,
po porannej rosie boso żąć chodziły.
Nikt z Was nie pamięta takich żniw wesołych,
z pieśnią się wracało furą do stodoły.
     Smutno teraz w polu, smutno i w zagrodzie,
     nie śpiewają ludzie, nie śpiewają co dzień.
     Za ludzi skowronek arie swoje śpiewa,
     niejedno serduszko nadzieja rozgrzewa.
Teraz już dziewczęta w pole żąć nie chodzą,
bielusieńkich chustek na głowie nie noszą.

10 110 410 510 6 

 

 

 

 

 

Reaktywowane po 45 latach, w roku 2011, Koło Gospodyń Wiejskich w Konaszówce działa aktywnie już pięć lat. I to nie tylko w swoim środowisku, bo z licznych inicjatyw, występów oraz prac jest znane w całej okolicy. Z okazji tego Jubileuszu zaproszono do swojej siedziby – świetlicy w Konaszówce - przedstawicielki dwunastu pozostałych Kół Gospodyń z naszej Gminy. Zdjęcie szczęśliwych Jubilatek najlepiej uzasadnia i potwierdza motto, którym zawsze kierują się w działaniach: „Przyjaźń to piękny kwiat,/ Przyjaźń otacza świat,/ Przyjaźń osusza łzy,/ Przyjaźń to tutaj my”.
Na uroczystość przybyły władze Gminy Książ Wielki oraz zaprzyjaźnione osoby. Wójt Marek Szopa oraz przewodniczący rady Henryk Huma z uznaniem mówili o osiągnięciach pań z Konaszówki, promujących naszą Gminę jak Małopolska długa i szeroka. A Wójt zaznaczył jeszcze, iż podziwia panie z KGW w Konaszówce za to, że im się wciąż chce: spotykać, działać, inicjować i dawać dobry przykład, mimo codziennych, domowych zajęć i nawału rolniczych prac w gospodarstwach. Następnie wznoszono dalsze, liczne toasty, składano szczere życzenia pomyślności, wytrwałości, wspaniałych pomysłów i oczywiście jeszcze piękniejszych pierników.
Właśnie wypieczonymi w kształcie serca piernikami, Jubilatki odwzajemniły się swoim gościom za piękne i bardzo praktyczne prezenty jakie od nich otrzymały. Do tych wręczanych, piernikowych serc dołączyły dla każdego legitymacje honorowego członka. W trakcie poczęstunku, pod którym aż uginały się właśnie po staropolsku stoły, wszyscy obejrzeli z zainteresowaniem pokaz kilkuset slajdów obrazujących te najważniejsze, jak również te najzabawniejsze chwile, w pięcioletniej działalności KGW w Konaszówce.
Potem, przy akompaniamencie akordeonu, śpiew ludowych i biesiadnych piosenek w wykonaniu kilkudziesięciu damskich i męskich głosów, pokrzepionych jak się rzekło jadłem rozmaitym, słychać było długo w całej wiosce, a może nawet w kilku okolicznych łącznie z Książem Wielkim.

11 611 411 5 

 

 

 

 

 

CakeFestival Poland 2016 Katowice – I Międzynarodowy Festiwal Dekorowania Tortów. Pojechały tam wszystkie członkinie naszego KGW w Konaszówce przyjrzeć się niezwykłej sztuce dekorowania tortów artystycznych.
W ramach Festiwalu odbył się konkurs tortów z podziałem na kategorie, m.in.: tort 3D, tort weselny, jadalne figurki, torty okolicznościowe, torty wykonane przez dzieci. Nie zabrakło pokazów sztuki cukierniczej prowadzonych przez dekoratorów z całego świata. Mogłyśmy zakupić sobie artykuły i akcesoria cukiernicze na stoiskach wystawców. Pokazy na scenie głównej poprowadziła min. MariellyParra (Wenezuela), MG Sugarcake (Włochy), Jarka Sipkowa (Czechy). To była zjawiskowa wystawa – ponad 300 uczestników konkursu na dekorację tortów i ciast.
Konferansjerem pierwszego dnia festiwalu był mistrz prowadzenia gali oraz targów, gwiazda telewizji - Krzysztof Ibisz. A najbardziej cieszy fakt, że spotkałyśmy tutaj ludzi spoza branży, pasjonatów - z Akademii Mistrza. Wyroby prezentowane w konkursie wyglądały imponująco, ale w zasadzie potrzeba niewiele. Wystarczą pewne podstawy cukiernictwa, zdolności manualne i odrobina fantazji.Były scenki z bajek Andersena, bohaterów z Władcy Pierścieni, albo piękne kwiaty stosowane w dekoracji tortów ślubnych. Z lukru plastycznego można zrobić wszystko. Festiwal był okazją do wymiany doświadczeń, podpatrzenia najnowszych trendów w zakresie technik oraz surowców, które można było nabyć na miejscu. To właśnie tam spotkałyśmy, a także przyjrzały się pracy największych światowych sław sztuki dekorowania.

12 212 612 512 1 

 

 

 

 

 

Małopolanie gotują. Mówi się, że kobiety są kłótliwe i nie umieją ze sobą pracować. W KGW w Konaszówce pokazujemy że to bzdura! Kobiety w naszym Kole są wykształcone, i one domagają się więcej, bo więcej wiedzą ,są operatywniejsze i mądrzejsze w każdej dziedzinie życia. Mamy różne spojrzenie na wiele realizowanych pomysłów. A bywa, że trzeba się pokłócić, ale nikt nie jest święty. Zwady są, ale do wyjaśnienia – jak coś jest nie tak, to trzeba sobie po prostu powiedzieć – i jest okej!
W wyniku takiego kompromisu przygotowałyśmy na zaproszenie „Gazety Krakowskiej” przepisy na dania jednogarnkowe do kolejnej edycji „Małopolanie gotują”. Spośród kilku sprawdzonych i gotowanych przez nas potraw, pani redaktor wybrała dwie. Jest to dla nas miłe wyróżnienie.

13 113 213 3 

 

 

 

 

 

Pierniki bożonarodzeniowe. Nie godzimy się na bylejakość otaczającego nas świata. Nnie popadamy w zniechęcenie mimo, że nie mamy już ….nastu lat. Niekrzykliwe, ciche, spokojne, lecz jak woda w konaszowskiej rzeczce płyniemy we właściwym kierunku. W naszym działaniu nie ma fanatyzmu, nikogo nie przekonujemy na siłę do naszej działalności nie pouczamy, po prostu robimy swoje. Nie potrzebne są nam nagrody, tytuły, chyba że pomogą nam w naszej działalności.
Wiedzione jesteśmy przekonaniem i niemniejszą siłą woli i wytrwałością, że rozsławiamy swoją wioskę Konaszówkę i Gminę Książ Wielki. W odróżnieniu od wielu „zaangażowanych” nie działamy kosztem domu, rodziny, dzieci, ale odwrotnie: potrafimy nie tylko wszystko pogodzić, zarazić swoim życiem, swoimi pasjami własne dzieci. To dobrze rokuje na przyszłość.
Pierniki pieczemy, lukrujemy, zajmuje to nam długie, jesienne wieczory. Kiedy są już gotowe, to mamy tyle satysfakcji, że możemy za ich pośrednictwem być w niejednej rodzinie. Nasze pierniki od paru lat stały się miłym świątecznym, bożonarodzeniowym podarunkiem.

14 414 314 1 

 

 

 

 

 

Wigilia 2016. „Gdzie kucharek sześć tam kultura kwitnie”. Do takiego wniosku dochodzimy spotykając się w świetlicy wiejskiej w Konaszówce.
Ach, to trzeba wszystko pokazywać, trzeba bo teraz ludzie zapominają. Zdaje im się, że święta to tylko do marketu pojechać, nakupić, telewizor włączyć i tyle. Przed laty w domu przed świętami robiło się wszystko samemu. Mama i babcia dbały o to, żeby było tak jak one to zapamiętały od dzieciństwa, to dawało poczucie więzi rodzinnej. Jeżeli teraz tego ziarna naszych zapamiętanych zwyczajów nie zasiejemy w młodym pokoleniu, to na pewno ziarno już nie wzejdzie.
My, kobiety zrzeszone w Kołach Gospodyń Wiejskich, musimy pokazywać, że to co nasze jest smaczne i piękne. Pamiętać o tych zwyczajach. Tak wspaniałych Wigilii jak w naszej okolicy, zapewne już trudno spotkać. Nie filozofią jest pierogów w sklepie nakupić, jak je można rodzinnie w długie wieczory wspólnie przygotować. chociaż raz w roku.
Wigilia to szczególny czas przygotowywania pierogów z kapustą i grzybami, klusek, paluszków robionych własnoręcznie z makiem żurku przygotowanego na wywarze z suszonych grzybów, których nie szczędzą lasy w gminie Książ Wielki. Barszczu czerwonego z uszkami, kapusty z grochem lub fasolą „Jaś”, kompotu z suszonych śliwek, jabłek i gruszek i oczywiście karpia: smażonego lub w galarecie, strucli drożdżowych z makiem, piernika dojrzewającego i oczywiście nie może zabraknąć opłatka. Taką wigilię przygotowujemy nie tylko w naszych domach, ale od kilku lat na świetlicy, żeby przełamać się opłatkiem na wspólną, dalszą zgodę.

15 216 115 6 

 

 

 

 

 

Przepisy na potrawy wigilijne. Tradycyjne, przygotowywane w domach naszych, zapamiętane od dzieciństwa… Pokazujemy w cyklu: „Małopolanie gotują” w „Gazecie Krakowskiej”.

16 3

17 1

17 2

17 3

 A w wydanym przez „Gazetę Krakowską” albumie zatytułowanym „Kulinarne wędrówki po Małopolsce”, powiat miechowski reprezentują tylko trzy koła KGW: dwa z gminy Gołcza oraz jedno z gminy Książ Wielki – właśnie KGW Konaszówka. Podajemy tam przepisy kulinarne na babkę ziemniaczaną zwaną kućmokiem oraz zdradzamy wspaniałomyślnie swój sekretny przepis na piernik dojrzewający.

 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem